„O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…” Takimi słowy zaczyna się wiersz „Deszcz jesienny” Leopolda Staffa opisujący tę kapryśną , ale jednocześnie niezwykle malowniczą porę roku. Jesień to nie tylko deszcz dzwoniący o szyby, to przede wszystkim zdolna malarka, która używa w swojej pracy kolorowej palety barw. Cała przyroda wokół mieni się odcieniami: liści, owoców dojrzewających w sadach, wrzosów, grzybów w lasach i kasztanów oraz żołędzi spadających z drzew wprost pod nogi spacerujących. Wszędzie wre praca, rolnicy zbierają z pól plony, zwierzęta przygotowują zapasy na zimę, a ludzie delektują się ostatnimi ciepłymi dniami przed nadejściem zimy. Ranki i wieczory niosą już ze sobą chłód, który zwiastuj...