Wspominając czasy szkolne, nie wiedzieć czemu, niektóre sytuacje zachowały się w naszej pamięci doskonale, inne już jak przez mgłę. Pamiętamy ile trudu wkładał człowiek będąc jeszcze młodym uczniem w naukę fizyki i zakuwanie tematu dotyczącego „prądnicy - budowy, zasad działania oraz zastosowania”. Pamiętamy również, jak nieporównywanie przyjemnie pisało się rozprawkę pt.: „książka, uczy, bawi, wychowuje”. Dziś prowadząc zajęcia z uczniami w bibliotece dostrzegamy wyraźną przewrotność losu. Otóż pracując w zawodzie bibliotekarza mamy wrażenie, że mimo szczerych chęci zgłębienia ze zrozumieniem wiedzy odnośnie prądnicy, w wypadku awarii auta byłybyśmy w „czarnym lesie”. Natomiast wymieniona wyżej radosna twórczość na temat pożytecznej roli książki jest aktualna i wykorzystywana przez nas każdego dnia. Zabawne, jakiego psikusa życie potrafi czasem nam spłatać. Dziś naszą młodzieńczą rozprawkę odnośnie pozytywnego oddziaływania lektury na...