Kolejny dzień celebracji pluszowego święta. Dziś w nocy w
naszej bibliotece zadziała się magia niczym z powieści o olsztyńskim Czytusiu i jeden z
Miśków wyskoczył z książki wprost na biblioteczny regał. Wszystko ku uciesze
odwiedzających nas dzieci z Zespołu Placówek Edukacyjnych, które miały okazję
zaprzyjaźnić się z nim podczas dzisiejszego spotkania. Poznaliśmy również Misia Uszatka
czytając opowieść o nim autorstwa Czesława Janczarskiego pt.: „Przygody i
wędrówki Misia Uszatka”. Nic więc dziwnego, że dzieci próbowały doszukać się
oklapniętego uszka u naszego bibliotecznego gościa. Okazało się, że ten Misio
zamiast charakterystycznego uszka ma inny znak rozpoznawczy, który zgubił
wyskakując z książki – muszkę. Zaczęliśmy się zastanawiać czy jest to Pan, czy
Pani, ponieważ kokarda wg dzieci
wędrowała zarówno na szyję jako typowo męski dodatek – mucha, ale niektóre
dzieci przypinały ją na głowę tworząc piękną opaskę. Miś milczał jak zaklęty
nie zdradzając nam absolutnie nic o sobie. Postanowiliśmy zatem wspólnymi siłami stworzyć mu kompana/kompankę.
Dzieci rysowały portret kolejnego Misia zmieniając się po każdym dodanym elemencie. Śmiało
można więc nazwać powstałe dzieło pracą zbiorową. Nie tylko Miś z regału spodobał się naszym
gościom. Ich uwagę przyciągnęła cała grupa małych misiów – przedszkolaków.
Ciągnie swój do swego, więc dzieci chętnie przystąpiły do zabawy z maluchami
szalejąc z kolorową chustą. W bibliotece mimo jesiennej aury za oknem kolory
mieniły się wesoło wprawiając wszystkich w radosny nastrój. Jak to jest być takim dużym stworem? Czy miś ma w życiu łatwo? Postanowiliśmy sprawdzić zakładając wielką rękawiczkę imitującą misiową łapę. Podnoszenie kolorowych patyczków, które normalnie nie stawni dla nikogo problemu, nagle okazało wymagającym sprawdzianem. Teraz już wiemy dlaczego Miś powala całe drzewa, nie rozdrabniając się na zbieranie chrustu. :) Na koniec naszego
spotkania dzieciaki nakarmiły misia miodem, by syty dotrwał do kolejnego
spotkania z nimi.
Na pożegnanie lata , ostatniego dnia wakacji, zorganizowałyśmy wspólnie z koleżankami z filii nr 6 i 13 II Piknik Rodzinny „Na Dzikim Zachodzie”, na placu zabaw między Nagórkami a Jarotami. Było mnóstwo gier, konkursów i dużo dobrej zabawy. Można było połowić ryby, spróbować swoich sił w wyścigach, sprawdzić umiejętności rzucania do celu, czy nauczyć się tańca indiańskiego. Jak przystało na imprezę biblioteczną nie zabrakło też książek o dzikim zachodzie i głośnego czytania legendy indiańskiej. Na pikniku pojawiło się dużo rodzin a największą nagrodą dla organizatorów były uśmiechy na twarzach dzieci. Dziękując wszystkim uczestnikom za wspólną zabawę, mówimy do zobaczenia na następnym pikniku. Telewizja Olsztyn Olsztyn24 Olsztyn24 Film